Kapusta bez gustu

Wkładamy potężne pieniądze do beczki z europejską kapustą, stąd kapią unijne dotacje, od których można dostać zawrotu głowy i na śmierć zapomnieć, że to nasze podatki, pylica, krwawica. Młodzież  świetnie porusza się w rzeczywistości, nakręcana tysiącem pomysłów na realizację wybryków, zwanych  performansem,  wizualizacją czy inną wariacją.

Chuda hipochondryczna dziewczyna wyrusza w podróż po Polsce z wózkiem na kartofle, z tym że wiezie nie płody rolne, rogaciznę lecz bieliznę, prowiant i koniecznie kamerę. Będzie robić film, każdy może, kamerka kosztuje gronie, a przy okazji przeżywa  przygodę życia. Ona nie wie dokąd ani po co idzie. I to jest IDEA. Sponsorowana. Dziewczyna ciągnie przez buraczane pola wózek z dobytkiem , plącze się od wsi do miasteczek, spotyka się z ludźmi sobie podobnymi. Nic z tego nie wynika. Nie lepiej przyjąć nieboszczyka zaproszenie na stypę? Film mdli, pewnie jelitówka.  Koszmarna szarość, pustka, brak smaku i gustu. Kundel, ujadający na młodocianą włóczęgę, wie czego chce. Brawo dla czworonoga!  Jako efekt końcowy dziewczę w telewizji snuje badziewiastą opowieść o tym jak szukała w poznańskiem na błotnistych drogach paraboli ludzkiego losu.

I owszem druga opowiastka, ale tutaj duża kasa, rozmach , adrenalina. Obiektywem na żywo w lasach tropikalnych Sumatry zarejestrować brakujące do szczęścia ogniwo: niejakiego Orang-Pendeka.  Nikt go nie widział, ale to w niczym nie przeszkadza. Przecież artyści kreują rzeczywistość. Mają ambicje udowodnić pokrewieństwo z małpą, wujostwo, stryjostwo czort wie, na ich miejscu wolałabym zacierać ślady. Co to za chluba stanowić ogniwo w łańcuchu pokarmowym? Kogo dzisiaj obchodzi czy człowiek ma duszę. Najważniejsze w jaki sposób ewoluowały uszy, wydłużała się bądź spłaszczała czaszka, jadł kuper gęsi czy bawole zadki. Wiedza pewna: roztropek lubieżnie czochrał bujnie owłosione członki. Niektórzy przedstawiciele płci brzydkiej prezentują się  atrakcyjniej, po co od razu do dżungli, kiedy można zapukać do sąsiada.

Tak się kręci frajerami, fajerkami, finansami. Reżyserka. Świeże spojrzenie, strategiczny nieprofesjonalizm. Wstręt do wszelakiego piękna, harmonii, subtelności. Im gorsza jakość tym lepiej. Dziejowe przesłanie: wszystko do dupy. Jest super